Witaj na etapie przełomu. Jeśli czujesz się być człowiekiem o szerokich zainteresowaniach, wysublimowanej naturze, darzącym estymą etykę, konwenanse, patrzącym na rzeczywistość przez pryzmat humanizmu, religii zapewne jesteś na trzecim etapie kształtowania się osobowości. Zapewne od czasu do czasu zauważasz w sobie mniej lub bardziej intensywny konflikt wartości, sprzecznych dążeń. Twoje sumienie staje się coraz głośniejsze i wymagające, coraz skuteczniej przeciwstawiające się popędom oraz impulsom – to znaczy, że wzrastasz. Stan wewnętrznej walki nie jest patologią ani tym bardziej karą, jest to proces narodzin Twojej docelowej Osobowości. Jeżeli mu nie przeszkodzisz błędnymi przekonaniami, nie ulegniesz pokusie zastoju w skrupulatnie umoszczonej strefie komfortu, doprowadzi cię do absolutnej, autonomicznej tożsamości zdolnej do przejawiania Miłości.
Dokonywanie coraz bardziej świadomych wyborów pomiędzy egzystencjalnymi opcjami z całego spektrum oferowanego przez życie jest dowodem na to, że Twój "Czynnik Trzeci", wolna wola, staje się aktywna i rozpoczęła selekcję wartości. Może cię to zwieść na manowce, gdyż taki jest koszt posiadania zdolności do świadomego podejmowania decyzji. Gdy jednak dobrowolnie wprzęgniesz swój potencjał do pracy na rzecz powszechnego dobrostanu, poddasz wybory empatii, woli służenia innym, zaczniesz budować trwałe więzi tak z Prawdą, którą jest Jezus Chrystus, jak również z ludźmi cię otaczającymi. Staniesz się narzędziem Miłości, przez co twoja osobista tożsamość utrwali się na wieki.
Ten artykuł nie ma Cię zdeprecjonować, przerazić, lecz wyposażyć w mapę i kotwice Prawdy. Pamiętaj: każdy chaos w Twoim życiu jest tymczasowy, a każda rozterka czy wahanie to paliwo dla Twojego rozwoju. Życie to jedna wielka szkoła, nie ma tu pomyłek, są tylko lekcje. Czytaj te słowa w spokoju, wiedząc, że w od chwili, gdy postanowisz zawalczyć o siebie wraz z Jezusem Chrystusem, konsekwencja i wytrwałość bezpiecznie doprowadzi cię do absolutnego spełnienia, zaspokoi egzystencjalne deficyty.
Poziom III stanowi symbiozę i arenę walki jednocześnie. Twoje człowieczeństwo przejawia się tu w najszerszym spektrum, ale przez to jest ono rozdarte: ciało walczy z duchem, który coraz wyraźniej manifestuje swoją obecność poprzez budzące się sumienie i świadomość płonności materialnych osiągnięć.
Na tym etapie mierzymy się z intensywnymi napięciami wynikającymi z nieustającego konfliktu pomiędzy przekonaniami a wrażliwością, wartościami czy zasadami.
To kakofonia ludzkich przejawów, których nie należy osądzać czy wypierać dla zachowania dobrego nastroju za wszelką cenę. Taki spokój nigdy nie jest trwały, jeżeli nie jest oparty na niezniszczalnej, egzystencjalnej Kotwicy. Jeżeli chcesz zrobić porządek w swoim życiu, twoim głównym zadaniem na tym etapie jest przegląd własnego kanonu wartości i krytyczna weryfikacja przekonań, które szkodzą ludzkiej wrażliwości. Zapytaj siebie: Czy na pewno żyję przekonaniami, które zapewniają mi poczucie głębokiego sensu istnienia ?
Postrzeganie związku już nie ogranicza się do sfery libido. Rozwija się głęboka fascynacja emocjonalnymi i intelektualnymi aspektami więzi.
Wielowymiarowość: Libido funkcjonuje obok intelektu, kreatywności, lojalności i odpowiedzialności. Od partnera oczekujesz równie szerokiego wachlarza cech: od fizycznych, przez umysłowe, aż po te psychiczne (przejawy serce).
Koegzystencja: Poziom trzeci oznacza współistnienie pierwotnych skłonności z abstrakcyjnymi aspektami człowieczeństwa. Oznacza to, że choć napięcie seksualne jest nadal potrzebne, libido stanowi już tylko tło, a nie najistotniejszą treść egzystencji, jak miało to miejsce na poziomach niższych.
Wahania i Konflikt: Pojawiające się pokusy seksualne wywołują silne tarcia z zasadą lojalności i przyrzeczeniem wyłączności. W zależności od tego, która sfera psychiki jest aktualnie silniejsza, takie są zewnętrzne przejawy Twojego zachowania. Ten poziom tak ma niestety.
Wniosek: Na niestabilnej mieszance libido i emocji nie zbudujesz trwale zintegrowanego związku. Tym, co zapewnia stabilność, są codzienne, duchowe starania skoncentrowane na wspólnym rozwoju wartości.
Małżeństwo na tym etapie powinno być postrzegane jako symbol nierozerwalności, sakramentu. I tak jest w istocie, gdy opiera się na wspólnocie wartości chrześcijańskich. Ten najgłębszy poziom intymnej relacji jest Mount Everestem związku. Źródła jego trwałości szukaj w Miłości (Agape) realizowanej na co dzień. Nierozerwalność małżeńska uczy wzajemności i autentycznego zaangażowania w dobro wspólne, bez oglądania się na emocje, libido, czy walory młodości. Miłość staje się więc stopniowo predyspozycją woli, a nie stanem emocjonalnym jak na niższych poziomach.
Twoja wzrastająca świadomość i silny Czynnik Trzeci paradoksalnie narażają Cię na pseudo-rozwiązania, które opóźniają prawidłową integrację (wedle TDP). Pamiętaj, że największym zagrożeniem jest sabotaż procesu przez stare schematy ego, które maskują się nawet jako rzekomy duchowy postęp.
Ucieczka w ezoteryzm lub Intelektualizm: To przesadne skupienie na zbieraniu wiedzy i teorii (filozofie, nurty, duchowości), przy jednoczesnym unikaniu weryfikowaniu tej wiedzy w życiu codziennym (np. w trudnych relacjach). W efekcie, niezweryfikowana wiedza staje się maską ego, dającą Ci poczucie wyższości i unikania rzeczywistych wyzwań rozwoju. Blokuje to rozwój Osobowości.
Pseudo-autonomia i duchowa pycha: To utrwalone poczucie, że "ja już wiem, inni są niżej". Manifestuje się poprzez używanie "duchowości" lub "wiedzy" jako narzędzia do umacniania w sobie egocentrycznego przekonania. To niszczy tożsamość człowieka i relacje, ponieważ brakuje w tym pokory i Miłości Agape. Blokuje dostęp do prawdziwego Wzorca, bo własne ego uznaje się za "wystarczająco dobre" i "samowystarczalne".
Izolacja i relacyjny sabotaż: Polega na ucieczce od wymagających relacji pod pretekstem "dbania o własną energię" lub potrzebę "głębokiej pracy wewnętrznej". W imię tych priorytetów zaniedbujesz często obowiązki stanu pod pozorem samodoskonalenia, dbania o "higienę psychiczną". W ten sposób dezintegracja staje się negatywna, ponieważ utwierdzasz swoją uwagę na sobie i tracisz potencjał do ćwiczenia Miłości Agape.
Działanie impulsywne pod maską woli: To tendencja do radykalnych i szybkich decyzji (zmiana pracy, zerwanie więzi) w oparciu o silne, ale wciąż chaotyczne uczucia, przekonania ("Tak czuję, więc tak musi być"), mylnie brane za uzasadniony i konieczny krok na drodze do samodoskonalenia.. Zamiast zorganizowanej dezintegracji, następuje samowolna destrukcja, porzucenie trwałości więzi i regres.
Na Poziomie III rozwój nie jest już opcją, lecz nadrzędną koniecznością. Stałość i wytrwałość w tym strategicznym nastawieniu przestają zależeć już tylko od woli człowieka. Egocentryzmu nie sposób wyeliminować będąc dla siebie jedynym punktem odniesienia. Jeżeli na tym poziomie nie wybierzesz Prawdy (musisz podjąć wysiłek jej poznania) nie osiągniesz żadnego progresu duchowego. Co najwyżej popadniesz w neopogańskie kulty czy ezoteryczne mrzonki o własnej boskiej samowystarczalności.
Miarą postępu jest spoglądanie w kierunku transcendencji swojej osobowości.
Poczucie, że rzeczywistość materialna w coraz mniejszym stopniu daje spełnienie.
Odczuwanie braku czegoś istotnego, czego nie możesz kupić. Zaczynasz rozumieć, że najpotrzebniejsze dobra są dostępne za darmo.
Wzrost odwagi do manifestacji nieprzystosowania względem wszystkiego, co stoi w konflikcie z najwyższymi wartościami.
Jeżeli potrzebujesz wsparcia w rozwoju na tym etapie stworzyłem je dla Ciebie 🕊️ Wsparcie Duchowej Refleksji: technologia na Twojej Drodze do Miłości